14 CZERWCA 2015

Aktualności

2015.04.17

Bogumił Głuszkowski - ponad 25 lat związany ze sportem!

 

1. Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z triathlonem.

Był to 1989 rok. Nie umiałem w ogóle pływać. Zacząłem się uczyć pływać kiedy chciałem iść na studia na AWF Poznań. Wtedy też informowałem trenerów, że chcę się ścigać w triathlonie i chcę wygrywać, ale oni nie traktowali tego poważnie ponieważ wiedzieli że pływanie to dyscyplina wczesnej specjalizacji i dorosłej osobie nauczyć się pływać jest dużo trudniej.

W ramach anegdoty można powiedzieć, że moje doskonalenie pływania nie było proste bo zawsze byłem przydzielany do grupy 12-14latków a miałem wtedy 19lat to świadczy o tym, że faktycznie pływacko nie byłem mocny.  W tych grupach osoby się zmieniały, przechodziły na inne poziomy zaawansowania treningu a ja zawsze byłem w tym samym miejscu. Dopiero po 6 latach nauczyłem się na tyle pływać ze mogłem ścigać się z zawodnikami najlepszymi w Polsce. Dziś już pływam dużo lepiej technicznie niż wtedy.

2. W sporcie jesteś ponad 25 lat. Jaki masz sposób na długowieczność. To pasja, praca, sposób na życie?

Myślę, że wszystko po trochu. Ktoś kiedyś powiedział, że „kto późno dojrzewa ten długo dojrzewa”. Ja późno dojrzałem do sportu wyczynowego. Od około 1995 roku dopiero udawało podpisywać mi się umowy sponsorskie- wtedy w kraju jeszcze nikt o tym nie myślał a mnie się udawało. Wtedy profesjonalnie podchodziłem do czasu treningu, który dochodził do około 35-godzin w tygodniu- Ci, którzy trenują regularnie i liczą czas swojego treningu będą wiedzieć, że to sporo. Współpracowałem z Karolem Majewskim, Grzegorzem Zgliczyńskim, Darkiem Szarmachem, Waldkiem Cebulom, Piotrkiem Gricnerem, Pawłem Kowalskim, Czarkiem Figurskim- to były osoby które wiedziały że jestem w stanie wykonać dużą pracę na treningu. Taki trening po części to błąd bo chciałem wykonywać pracę treningową jak profesjonalista a odpoczywałem jak amator. Miałem dużo na głowie, dwa kierunki studiów, rodzine, ciężko było to wszysko pogodzić. Dzisiaj już potrafię to wszystko łączyć. Wykorzystując wiedzę i doświadczenie mogę trenować dużo mniej z dużo lepszym skutkiem treningowym.  To po części jest sposób na długowieczność w sporcie.

 

3. Z czym kojarzy się Tobie Triathlon Lubasz

Czasem z żoną i przyjaciółmi rozmawiałem o Lubaszu i było nam szkoda, że ta impreza zniknęła z kalendarza imprez, a szkoda dlatego, że bardzo lubiłem się tam ścigać- jest to miejscowość blisko Poznania i po pagórkowatej trasie, którą ja bardzo lubię, bo góry wyrównują szanse. Każdorazowo ta impreza miała bardzo fajny wymiar- zawsze było bardzo dużo kibiców. Może też dlatego, że dość blisko startu był kościół- i właściwie Ci ludzie, którzy wychodzili z kościoła w białych koszulach jednocześnie stawali się kibicami dla zawodników  biegających w kąpielówkach. Nie ważne, że Ci kibice czasem nie rozumieli dyscypliny, ale zawsze pozytywnie nam dopingowali.

Nie zawsze w Lubaszu wygrywałem, nie zawsze była to udana impreza dla mnie, bo na raz na dystansie  ½  Ironmen na ostatnim kilometrze straciłem złoty medal Mistrzostw Polski na rzecz Marka Kalwata.  Przegrałem też kiedyś z Piotrem Gricnerem na końcówce biegu obiecując mu, że odgryzę się na kolejnych zawodach.

Ale też pamiętam jak w Lubaszu udało mi się wygrać a na mecie czekała na mnie moja żona z córeczką. Pamiętam, że mocno się do mnie przytuliła i później mogłem wejść razem z nią na podium- przecudowny moment.

 

4. Co poradziłbyś osobom, które dopiero zaczynają przygodę z triathlonem, a które chciałby wystartować w Lubaszu.

Polecałbym przede wszystkim cierpliwość. Mimo, że do startu zostało 12 tygodni- cierpliwość będzie kluczowa. Należałoby skupić się na na pływaniu i doskonaleniu techniki pływania- jak najczęściej się da. Skupiłbym się też na treningach na rowerowych, długich i spokojnych. Ważny też będzie trening siłowy i trening czucia głębokiego- a na bieg nie wyszedłbym ani razu! Może do dziwnie zabrzmi ale ludzie, którzy mi ufają tak startują w swoich pierwszych startach i często zdarza się, że potrafią bić życiówki w konkurencji biegowej mimo, że biegania w ogóle nie trenują. Właściwie w tak krótkim czasie chyba nic więcej z treningu wycisnąć się nie da.

 

5. Jakie masz plany na sezon 2015 gdzie będziesz startował.

Ten najważniejszy to 10-ty październik i start na Hawajach.- to jest cel główny i będę chciał tam poprawić swój wynik czasowy z Hawajów z 2005r. Chciałbym się zbliżyć do granicy 9 godzin. Myślę, że jest to bardzo realne jeżeli trening poprowadzę tak jakbym tego chciał. Będzie to jednoczenie podsumowanie takiego mojego sportowego życia.

Jest jeszcze jedna impreza o nazwie Alpdues- to impreza, która wróciła do kalendarza triathlonowego. Była to impreza bardzo długo uważana za najtrudniejszą imprezę triathlonową na długim dystansie. Jest tam do pokonania 2km pływania, 112 km na rowerze (po trasie Tour de France- trasa kończy się wjazdem na górę Alpdues) i  na koniec 21 km biegu.

Zawody są tam rozgrywane na 8 tygodni przed Hawajami i jest to dobry termin dla mnie. Chciałbym się tam mocno pościgać i uważam, że mogę zrobić niespodziankę przy moich gabarytach o ile uda mi się dojść do mojej najlepszej wagi startowej, którą miałem dawno temu- około 25-roku życia no i jeżeli też wszystko z treningiem będzie tak jakbym tego chciał. Wtedy powinienem tam powalczyć o pierwszą 10-tkę i będę się o to bardzo starał.

 

6. Przyjedziesz na zwody do Lubasza?

        Zapisałem datę 14-czerwca w kalendarzu i najprawdopodobniej pojawię się w Lubaszu na starcie.

 

7. Czego w takim razie Tobie życzyć jako trenerowi, zawodnikowi, właścicielowi dużego obiektu sportowego?

      Zwykle ludziom życzy się spełnienia a ja bym chciał żeby życzono mi niespełnienia bo wtedy zawsze jest do czego dążyć. Można mi życzyć też radości z tego, że dalej uprawiam triathlon. Mój kolega Grzegorz Zgliczyński kiedyś powiedział, że zrozumiesz co to jest być profesjonalistą kiedy przestaniesz musieć. No i właściwe dopiero od niedawna niczego nie muszę a chcę i chciałbym żeby ten stan trwał jak najdłużej.

 

8. Dziękuję za wywiad i powodzenia w nadchodzącym sezonie.

Również dziękuję.

 

 

 

  Rozmawiał

H.K.

 

Skrócony Program imprezy

14 V 2016 godz. 16.00 - 20:00: możliwość odbióru pakietów startowych 
rozpoczęcie wydawania pakietów startowych
15 V 2016 godz. 10.00: START 1/8 IRONMAN
(0,475 km - 22 km - 5,25 km)
15 V 2016 godz. 14:00: START 1/4 IRONMAN
(0,95 km - 45 km - 10,55 km)
15 V 2016 godz. 14:30: Dekoracja zawodników 1/8 IM
(nagrodzenie najlepszych zawodników)

 

Sponsorzy

     

Organizatorzy

               

Patron medialny

 

Partnerzy